18 listopada 2018, Imieniny: Aniela, Klaudyna, Roman
» Szkoła istnieje od 1991 roku. Organ prowadzący: » Stowarzyszenie Sztuka Edukacja Promocja

Wyjazd naukowy kl. 2 do Krakowa, 11-13 X

 Jak co roku klasa druga (w ramach szkolnego programu naukowego) udała się na wycieczkę do Krakowa. Program merytoryczny przygotowała Anna Wigura, Krystyna Sulkiewicz i Beata Ferreras. Relację z wycieczki napisali uczniowie.

       Mateusz: We czwartek 11 października o godzinie 7.50 wyjechaliśmy z Dworca Centralnego na wycieczkę do Krakowa. Około godz. 11.00 dotarliśmy na miejsce. Następnie udaliśmy się do hostelu Faust. Pierwszym zabytkiem, który zwiedzaliśmy był kościół Mariacki, referat o jego historii przygotował Toby. Następnie poszliśmy na środek Rynku Głównego, aby zwiedzić galerią malarską w Sukiennicach. Z powodu nieobecności koleżanki referat wygłosił Filip. Przed obiadem odwiedziliśmy jeszcze synagogę Tempel, o której opowiedział nam Teofil. Po obiedzie poszliśmy do Cricoteki, którą zwiedziliśmy z przewodnikiem. Wieczorem obejrzeliśmy spektakl ,,Ojciec, matka, tunel strachu’’ w Starym Teatrze. Po przedstawieniu zjedliśmy wspólną kolację w pizzerii przy Rynku Głównym.

Filip: W piątek po śniadaniu Filip (czyli ja) przedstawił historyczne kalendarium Krakowa. Po wyjściu z hostelu i dojściu do naszego pierwszego przystanku "pałeczkę przejął" Julian, który opowiedział o kościele św. Piotra i Pawła. Zaraz po nim Alicja przybliżyła nam historię zakonu jezuitów. Następnie zwiedziliśmy kościół św. Andrzeja. Potem poszliśmy na Wawel. Zwiedzaliśmy zamek (referat Martyny i Antka R.) i katedrę (referat Mikołaja). Obejrzeliśmy także wystawę „Wawel zaginiony". Tego dnia obiad jedliśmy indywidualnie w różnych lokalach. Po południu pojechaliśmy na plac Bohaterów Getta, gdzie o Aptece pod Orłem opowiedziała nam Julia P., następnie poszliśmy do MOCAK-u (referat Marii), oglądaliśmy zbiory stałe i wypełnialiśmy karty pracy. Ostatnim punktem programu było zwiedzanie (wraz z przewodnikiem) wystawy „Kraków w latach okupacji 1939-1945", która mieści się ma terenie dawnej fabryki Schindlera. O jej właścicielu opowiedział nam  Mikolaj Ł. Dzień zakończyliśmy wspólną kolacją w hostelu.

Julian: Ostatni dzień musiał nadejść, lecz chyba każdy mógłby się zgodzić, że przyszedł stanowczo za szybko. Pobudka, 8.30 śniadanie, potem chwilka na spakowanie, zniesienie bagaży, odmeldowanie się. Pogoda niezmiennie dopisywała, więc najszybciej jak się tylko dało wyruszyliśmy w ostatnią część naszej wspólnej przygody, prosto w wir rudych kamienic i kolorowych kapeluszy. 

            Pierwsze kroki skierowaliśmy ku Collegium Maius, o uniwersytecie opowiedział nasz najukochańszy przewodniczący Mateusz. Następnie udaliśmy się do Kościoła św. Anny, o którym szczegółowo opowiedziała nam pani Sulkiewicz. Kościoły, kościoły, kościoły… całe szczęście kolejny punkt zwiedzania nie opierał się na fasadach, ołtarzach czy witrażach (chociaż z tym ostatnim miał całkiem dużo wspólnego)… a mianowicie chodzi o wystawę poświęconą Stanisławowi Ignacemu Wyspiańskiemu w Muzeum Narodowym, referat o artyście wygłosił Julian (tzn. ja). Wszyscy byliśmy pod dużym wrażeniem prac modernistycznego twórcy i samej wystawy, która świetnie przeplatała życie Wyspiańskiego wraz z jego twórczością.
            Czym jest jednak bycie w Krakowie bez zobaczenia Damy z Łasiczką? No właściwie jest to dość zwyczajny pobyt pozbawiony atrakcji, jaką jest oglądanie jednego z najwybitniejszych obrazów Leonarda da Vinci. Obraz wyglądał… zwyczajnie.
            Następnym punktem było muzeum poświęcone Józefowi Czapskiemu, o którym opowiedziała nam Pola. Muzeum bardzo przyjemnie wprowadziło nas w ogólny zarys barwnej postaci, jaką był Czapski. Godzina 14.30 to moment, w którym padło hasło obiad. Tak więc ruszyliśmy w kierunku gospody Hulajdusza, gdzie zjedliśmy coś, co dość wyraźnie skłaniało do refleksji dotyczących pamiętnych stołówek w podstawówkach. Nadszedł czas wolny, który trwał jak zwykle za krótko. Zbiórka została wyznaczona pod pomnikiem takiego poety, co się zaczyna na „A” i kończy na „dam Mickiewicz”.
            Potem udaliśmy się na kolejny spacer po kościołach, tym razem wstąpiliśmy do Franciszkanów, o których opowiedział Borys, a następnie do Dominikanów, o których referat wygłosiła Julia.
            W drodze na dworzec obejrzeliśmy jeszcze Bramę Floriańską, Barbakan i Teatr im. Juliusza Słowackiego. Chwilę po godzinie 19. wszyscy siedzieliśmy już w pociągu i patrzyliśmy na rozmazujące się światła, i na Kraków wirujący wśród neonów.